[:pl]Po drugiej stronie lustra. Rozmowa z Grzegorzem Wosiem – odtwórcą roli Tadzia.
Magdalena Jasińska: O czym opowiada „Śnieg”?
Grzegorz Woś: Przedstawienie rozpoczyna się od 1 aktu „Matki”, gdzie silnie zarysowana jest relacja matka-syn. Pod koniec 1 aktu bohaterowie zażywają narkotyki i w ten sposób przenosimy się na drugą stronę lustra – w „Kurkę wodną”. W ten sposób połączone są ze sobą dwa dramaty. Postaci występujące w „Matce” są kalką bohaterów „Kurki wodnej”. Matka staje się Kurką. Leon – Edgarem, Zosia – Alicją, a Flejtus – ojcem Edgara. Nową postacią jest Tadzio. Być może jest on pewnym snem, czy narkotyczną wizją – ale nie jest to powiedziane dosłownie. Nie wiadomo też do końca, czyj to jest sen. Tadzio jest odrealniony, tak jak cała „Kurka wodna”.
Kim właściwie jest Tadzio?
To dziwna postać. Jest adoptowanym dzieckiem, które pojawia się w spektaklu i w „Kurce wodnej” właściwie nie wiadomo skąd… Z pozostałymi bohaterami łączą go dość skomplikowane relacje. W dramacie jest powiedziane, że Tadzio ma 8-9 lat, ale w ostatnim akcie jest dorosły. Nie będę jednak grał małego dziecka. To, że Tadzio jest chłopcem, ma wynikać tylko z jego nierealności i z tego, że nie potrafi odnaleźć swojego miejsca.
Szukałeś inspiracji do roli w biografii Witkacego?
Nie, ponieważ elementy jego biografii odnaleźć można w wielu postaciach obu dramatów, szczególnie jeśli chodzi o relacje z ojcem. W „Kurce wodnej” mówi się, że ojciec Edgara chce z niego zrobić artystę, później zaś Edgar chce z Tadzia zrobić uczonego.
Jakim autorem jest Witkacy dla aktora?
Bardzo trudnym. Mam wrażenie, że „Kurkę wodną” lepiej jest czytać niż grać. Witkacy zawsze był grany pewną formą. Wtedy ten tekst się sprawdza. Kiedy próbuje się pokazać realne związki między postaciami, to zaczyna się kłopot… Dodatkowo tekst jest napisany trudnym językiem, często filozoficznym. W „Kurce” im bliżej trzeciego aktu, tym bardziej wszystko staje się formalne, coraz bardziej wynaturzone. My staramy się to wypośrodkować. Chcemy, żeby relacje były częściowo psychologiczne.[:]

