[:pl]Od lewej: Jarosław Felczykowski, Jolanta Teska, Michał Marek Ubysz i Ewa Pietras. Fot. Wojtek Szabelski/freepress.pl

 

W niedzielę 10 maja 2015 odbyła się szósta premiera bieżącego sezonu – „Kwartet” Ronalda Harwooda w reż. Edwarda Wojtaszka.

Kwartet to sztuka, w której pierwsze, nomen omen, skrzypce grają soliści operowi, spędzający jesień życia w luksusowym domu pogodnej starości dla muzyków. Spokojne życie rubasznego Wilfa, dystyngowanego Rega i dobrodusznej Cissy burzy nieoczekiwane pojawienie się byłej żony Rega, divy operowej Jean Horton. Nie dość, że psuje ich relacje, to jeszcze krzyżuje plany, ponieważ nie chce wziąć udziału w obowiązkowym występie – kwartecie z Rigoletta Verdiego, w którym cała czwórka święciła swego czasu triumfy. Przygotowania do ostatniego wspólnego koncertu stają się dla emerytowanych śpiewaków pretekstem zarówno do wspominania lat świetności i poplątanego życia osobistego, jak i ukazania życia artystów, pełnego tak sukcesów w blaskach fleszy, jak i porażek w gorzkiej samotności.

Wypełniająca widownię po brzegi publiczność przyjęła „Kwartet”owacjami na stojąco. Aktorzy -zachęceni przez widzów – bisowali finałowy kwaretet z „Rigoletta Giuseppe Verdiego.

 [:]

Newsletter

Dowiedz się pierwszy/a o nowym repertuarze

Zapisz się na nasz newsletter, aby bez problemu zarezerwować bilety. Wyślemy Ci też informacje o innych wydarzeniach, jak "Niedziela w Teatrze" czy zwiedzanie. Wysyłamy mailing maksymalnie 2 razy w miesiącu.